Aktualnie protest przewoźników wywiera wpływ na sektor mleczarski, który zmaga się z wyzwaniem utrzymania płynności w transakcjach międzynarodowych, szczególnie w dostawach do klientów na Ukrainie.

Czego dotyczy protest?

Protest polskich przewoźników trwa od 6 listopada i jest rezultatem nowych regulacji, które faworyzują ukraińską branżę transportową kosztem przedsiębiorstw zarejestrowanych w Unii Europejskiej. To de facto sankcjonowanie nieuczciwej konkurencji. Skutkiem tego jest eliminacja polskich firm transportowych z rynku, ponieważ nie są w stanie konkurować z przedsiębiorstwami ukraińskimi, które unikają wielu obciążeń narzucanych przez Pakiet Mobilności.

Wpływ protestu na branżę mleczarską

Trwający protest przewoźników odbija się w tej chwili na branży mleczarskiej, która boryka się z problemem utrzymania płynności w handlu zagranicznym w tym przypadku do odbiorców z Ukrainy. Protest przewoźników na granicy polsko-ukraińskiej spowodował przestoje, które mogą skutkować niemożnością przejścia pozytywnej kontroli sanepidu dla produktów mlecznych. Długotrwałe kolejki na granicy dodatkowo sprawiają, że przewoźnicy niechętnie decydują się na przewóz tych towarów do Ukrainy. Również ukraińscy przewoźnicy unikają podróży do Polski w celu odbioru towarów, ponieważ nie są pewni, kiedy będą w stanie przekroczyć granicę polsko-ukraińską.